Falę emocji wywołały ostatnie informacje, że urząd skarbowy stoi na stanowisku, iż mając rachunki za Internet jedynie w formie plików komputerowych (np. obrazów PDF), nie możemy odliczyć ulgi na Internet. Na szczęście nastąpiła zmiana.
Wielu podatników miało faktury jedynie w formie elektronicznej, bo coraz więcej firm przechodziło na takie rozwiązanie. Na masową skalę zrobiła to na przykład TP SA. Urzędy skarbowe konsekwentnie wyjaśniały, że jeśli chcemy odliczyć ulgę na Internet, to wydatki na niego musimy mieć udokumentowane w formie papierowej (ewentualnie plików, ale potwierdzonych nadal rzadko stosowanym w Polsce kwalifikowanym podpisem elektronicznym). Gdyby fiskus utrzymywał swoje stanowisko w tej sprawie, wiele osób mogłoby z ulgi nie skorzystać (nawet 760 zł rocznie).
Kres takiemu stanowisku położył minister finansów, który wydając specjalne oświadczenie. Wyjaśnia, że będą dopuszczalne faktury elektroniczne w formie zwykłych obrazów PDF. Należy je jednak bezpiecznie przechowywać.
Skąd więc powstał problem? Fiskus opierał się na broszurze mówiącej o tym jak wyliczać PIT za ubiegły rok. Co prawda nowa wersja, zezwalająca na udokumentowanie wydatków jedynie w formie plików PDF jest gotowa, ale jeszcze nie nastąpił jej druk. W związku z tym urząd opierał się na stanie prawnym, który aktualnie był podany do publicznej wiadomości w oficjalnej publikacji.
Kres takiemu stanowisku położył minister finansów, który wydając specjalne oświadczenie. Wyjaśnia, że będą dopuszczalne faktury elektroniczne w formie zwykłych obrazów PDF. Należy je jednak bezpiecznie przechowywać.
Skąd więc powstał problem? Fiskus opierał się na broszurze mówiącej o tym jak wyliczać PIT za ubiegły rok. Co prawda nowa wersja, zezwalająca na udokumentowanie wydatków jedynie w formie plików PDF jest gotowa, ale jeszcze nie nastąpił jej druk. W związku z tym urząd opierał się na stanie prawnym, który aktualnie był podany do publicznej wiadomości w oficjalnej publikacji.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

