Spadają dochody państw najchętniej odwiedzanych przez turystów z zagranicy. Kryzys gospodarczy spowodował, że Europejczycy częściej niż kiedykolwiek wakacje spędzają raczej we własnych krajach.
Spadek turystyki zagranicznej powoduje coraz większe straty linii lotniczych. Za brak chęci do wyjazdów turystycznych odpowiada oprócz recesji gospodarczej także strach przed zarażeniem się tzw. świńską grypą. Prognozy Światowej Organizacji Turystyki (UNWTO) przy ONZ pokazują, że spadek w zagranicznej turystyce przyjazdowej może wynieść od 5-10%. Do Francji, kraju najchętniej odwiedzanego przez turystów, w tym roku w lipcu przybyło o 4% mniej przybyszów zagranicznych niż zwykle. Wicesekretarz UNWTO Geoffrey Lipman uważa, że ludzie nadal wyjeżdżają na wycieczki ale są one bliższe, tańsze oraz krótsze.
W krajach częstych odwiedzin turystów już teraz można zauważyć ogromne straty. Włoscy hotelarze uważają, że w sektorze hotelarskim liczba miejsc pracy zmalała o 20% od stycznia tego roku. Natomiast Greccy twierdza, że w ich kraju pracę w tym sektorze straci około 19 tys. zatrudnionych. W Hiszpanii rząd planuje przekazać 1 miliarda euro na ratowanie sektora turystycznego.
Włosi, Austriacy oraz Szwedzi są tymi społeczeństwami Europy, które wakacje spędzają w tym roku bliżej domu. Włosi, którzy najczęściej odwiedzali Hiszpanię szczególnie w okresie letnim, teraz udają się do Sycylii. Najmniej chętnie na podróże zagraniczne wybierają się Brytyjczycy. W pewnym stopniu jest to spowodowane spadkiem wartości funta. Hiszpanię odwiedza w tym roku 16% mniej Brytyjczyków niż w latach ubiegłych.
Przedstawiciele branży turystycznej nie załamują się, ponieważ uważają, że przemysł turystyczny jako pierwszy odrobi straty w chwili odbicia gospodarki.
Źródło: PAP/biznes.onet.pl

