Przed Euro2012 nie będzie nowych linii kolejowych. Zamiast tych osiągających prędkość - rzędu 300-350 kilometrów na godzinę, zmodernizowanych zostanie ponad tysiąc kilometrów istniejących już linii. Pociągi te mają osiągnąć szybkość 200-220 kilometrów na godzinę.
"Wybór ministra transportu i rządu był taki, że albo Polska zaangażuje się w budowę i w sfinansowanie w całości ze środków przewidzianych na infrastrukturę kolejową jednego projektu - połączenia szybką koleją Warszawy z Wrocławiem i Poznaniem, albo te środki zostaną przeznaczone na modernizację istniejących i ważnych z punktu widzenia Polski i Europy korytarzy kolejowych E- 20 i E-30" - powiedział minister transportu Jerzy Polaczek.
"Ten jeden projekt pochłonąłby 100 proc. środków na najbliższe siedem lat. Inwestycja budowy szybkiej kolei jest rozważana, ale np. w formie partnerstwa publiczno-prywatnego. Skala środków własnych grupy PKP czy budżetu państwa nie jest nieograniczona" - podkreślił minister transportu.
Planowane modernizacje linii do prędkości ponad dwustu kilometrów na godzinę obejmą przede wszystkim dwie główne linie biegnące z zachodu na wschód Polski: E-20 z Kunowic przez Poznań i Warszawę do Terespola i E-30 ze Zgorzelca przez Wrocław, Katowice i Kraków do Medyki.
Minister Polaczek wskazał, że wybór modernizacji istniejących linii pozwoli również na zakup ze środków unijnych nowoczesnego taboru za co najmniej 400 mln euro.
Prezes PKP powiedział, że zgodnie z rządowymi planami do 2013 r. ma powstać dokumentacja projektu budowy szybkiej kolei, w kolejnym okresie unijnego planowania - po 2013 r. - mogłaby natomiast nastąpić realizacja pierwszych etapów tej inwestycji.

