Nie każdy płacący składki do ZUS i NFZ ma prawo korzystać z dodatkowych świadczeń - informuje "Gazeta Prawna". Przepisy, które nakazują opłacanie składek a zarazem nie dają prawa do dodatkowych świadczeń, są niezgodne z Konstytucją.
Blisko 900 tyś. emerytów, którzy opłacają składkę rentową, wpłacają składkę emerytalno - rentową do ZUS oraz płacą dwie lub więcej składek do NFZ, nie ma prawa do otrzymywania dodatkowych świadczeń. Tak stanowi polskie prawo, które według ekspertów podważa charakter systemu emerytur i rent. Emeryci, którzy dodatkowo pracują, opłacają wszystkie składki (emerytalną, rentową, chorobową i wypadkową), jednak mają prawo do korzystania tylko z trzech. Nie zostaje im przyznane świadczenie za płacenie do ZUS na ubezpieczenie rentowe. Powoduje to, że emeryt pomniejsza swój dochód a w zamian nie otrzymuje nic. Jest to zdaniem ekspertów złamanie zasad systemu ubezpieczeń społecznych. Według Bogny Nowak-Turowieckiej z Konfederacji Pracodawców Polskich, emeryt opłacający składkę rentową powinien mieć prawo doliczania jej do emerytury. Zdaniem ZUS system prawidłowo funkcjonuje i zwolnienie emerytów z płacenia tej składki obniżyłoby wpływy. Według ZUS emeryci mają prawo do korzystania z dodatkowych świadczeń w formie renty rodzinnej.
Byli żołnierze i funkcjonariusze służb mundurowych, którzy podjęli pracę, również muszą opłacać wszystkie cztery składki i gdy nabyli prawo do pełnego uposażenia, to nie mogą korzystać ze świadczeń związanych ze składkami emerytalną i rentową. Także osoby w wieku emerytalnym, które płacą więcej niż jedną składkę zdrowotną, mogą korzystać ze świadczeń przysługujących równowartości jaką niesie płacenie jednej składki. Emeryt prowadzący działalność gospodarczą płaci dodatkową składkę z tzw. tytułu, ale nie otrzymuje do niej świadczeń.
Źródło: www.onet.pl

