Tydzień temu Rzeczpospolita w swoim papierowym wydaniu opublikowała informację, że w tym roku dzień 7 czerwca był dniem wolności podatkowej. Teoretycznie od tego dnia osoby pracujące powinny zarabiać jedynie dla siebie i tak przez ponad pół roku aż do 31 grudnia.
Specjaliści z Centrum im. Adama Smitha podają, że opublikowany termin tak naprawdę nie oznacza dla Polaków prawdziwego dnia wolności podatkowej, na który niestety trzeba jeszcze trochę poczekać. Rzeczywisty dzień wolności podatkowej, kiedy to zostaną uwzględnione wszystkie płacone podatki, w Polsce przypadnie na drugą połowę czerwca. O jego terminie Polacy zostaną powiadomieni przez CAS na specjalnej konferencji.
7 czerwca jest Europejskim Dniem Wolności Podatkowej, który został opracowany na podstawie badań przeprowadzonych przez Institut Économique Molinari z Paryża i opublikowany przez krakowski Instytut Kościuszki przy współpracy z fundacją New Direction z Brukseli.
Z opublikowanego przez krakowski Instytut badania wynika, że na tle 27 państw Unii Europejskiej, Polska wcale nie wypadła najgorzej i uplasowała się na 10 miejscu wśród krajów, które mogły jako pierwsze ogłosić dzień wolności podatkowej. Oznacza to, że w Polsce podatki wcale nie należą do najwyższych. Taki wynik możliwy był dlatego, ponieważ ponad 90% podatników płaci najniższą stawkę podatkową.
Dzień Wolności Podatkowej oznacza, że gdyby nasze wynagrodzenie w całości byłoby oddawane do budżetu państwa w celu pokrycia corocznych zobowiązań z tytułu podatku dochodowego, ubezpieczenia podatkowego i VAT, to właśnie w tym dniu nasze zobowiązanie byłoby zaspokojone i moglibyśmy już pracować tylko dla siebie, a nie dla państwa.
W Dniu Wolności Podatkowej nasz łączny dochód uzyskany od początku roku równa się z zobowiązaniem podatkowym jakie jest przewidywane na dany rok. Datę kiedy przypada ten dzień oblicza się poprzez stosunek udziału wydatków publicznych do produktu krajowego brutto. Za dane służą tu założenia budżetowe przyjęte przez Ministerstwo Finansów.
Ojczyzną Dnia Wolności Podatkowej są Stany Zjednoczone, w których narodził się pomysł wyliczania tego dnia. Od 1900 roku jest on obliczany przez Tax Foundation. W Polsce po raz pierwszy Dzień Wolności Podatkowej został wyliczony w 1994 roku przez Centrum im. Adama Smitha.
7 czerwca jest Europejskim Dniem Wolności Podatkowej, który został opracowany na podstawie badań przeprowadzonych przez Institut Économique Molinari z Paryża i opublikowany przez krakowski Instytut Kościuszki przy współpracy z fundacją New Direction z Brukseli.
Z opublikowanego przez krakowski Instytut badania wynika, że na tle 27 państw Unii Europejskiej, Polska wcale nie wypadła najgorzej i uplasowała się na 10 miejscu wśród krajów, które mogły jako pierwsze ogłosić dzień wolności podatkowej. Oznacza to, że w Polsce podatki wcale nie należą do najwyższych. Taki wynik możliwy był dlatego, ponieważ ponad 90% podatników płaci najniższą stawkę podatkową.
Dzień Wolności Podatkowej oznacza, że gdyby nasze wynagrodzenie w całości byłoby oddawane do budżetu państwa w celu pokrycia corocznych zobowiązań z tytułu podatku dochodowego, ubezpieczenia podatkowego i VAT, to właśnie w tym dniu nasze zobowiązanie byłoby zaspokojone i moglibyśmy już pracować tylko dla siebie, a nie dla państwa.
W Dniu Wolności Podatkowej nasz łączny dochód uzyskany od początku roku równa się z zobowiązaniem podatkowym jakie jest przewidywane na dany rok. Datę kiedy przypada ten dzień oblicza się poprzez stosunek udziału wydatków publicznych do produktu krajowego brutto. Za dane służą tu założenia budżetowe przyjęte przez Ministerstwo Finansów.
Ojczyzną Dnia Wolności Podatkowej są Stany Zjednoczone, w których narodził się pomysł wyliczania tego dnia. Od 1900 roku jest on obliczany przez Tax Foundation. W Polsce po raz pierwszy Dzień Wolności Podatkowej został wyliczony w 1994 roku przez Centrum im. Adama Smitha.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

