Kodeks pracy przewiduje, że za wykonaną pracę przysługuje pracownikowi wynagrodzenie. Czy jednak jeśli jej jakość nie jest taka jak być powinna, pracodawca może obniżyć płacę?
Zgodnie z przepisami jest to możliwe, jednakże w praktyce zabieg ten nie jest często stosowany. Wynika to bowiem z konieczności udowodnienia pracownikowi winy oraz tego w jakim stopniu obniżył on jakość wykonywanych przez siebie produktów i usług, jeśli chcemy obniżyć jego wynagrodzenie.
Pewne problemy techniczne są także związane z tą konstrukcją, a mianowicie fakt, że zbliża ona umowę o pracę, która także zasadniczo zakłada staranność pracownika, do umowy o dzieło, która polega na osiągnięciu określonego rezultatu.
Art. 100 § 1 Kodeksu pracy zakłada, że praca powinna być wykonywana w sposób sumienny i staranny. Jednakże art. 82 tegoż kodeksu zakłada również, że możliwe jest zredukowanie pracownikowi wynagrodzenia, jeśli z jego winy praca nie była świadczona w należyty sposób.
Jeżeli z przyczyn pracodawcy pracownik nie wykonywał pracy, a był do tego gotowy, przysługuje mu wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, które określone jest stawką godzinową lub miesięczną. Jeżeli natomiast przy określaniu warunków wynagradzania taki składnik nie został wyodrębniony, wówczas jest to 60 proc. wynagrodzenia.
Pracownik, którego obarczoną winą za wadliwą jakość wykonanych przez siebie produktów i usług ma jednak prawo, aby dokonać niezbędnych napraw i poprawek. Jeśli uda mu się usunąć wady, jego wynagrodzenie zostanie odpowiednio podwyższone do nowej jakości produktów. Jednakże za czas pracy, który poświęcił on na wspomniane naprawy nie przysługuje mu wynagrodzenie.
Gdy na urlopie bezpłatnym pracownik wciąż wykonuje swoje obowiązki służbowe należy mu się pensja. Za pozorny należy wtedy uznać urlop bezpłatny i ustalić wynagrodzenie, zgodnie z art. 80 kodeksu pracy.
Źródło: twoja-firma.pl
Dla mnie, jako szefa, jest dosyć jasna. Albo zwracamy się do pracownika o odszkodowanie (jeśli spartolił nieumyślnie), albo nie czeka go ciekawa przyszłość w firmie (jeśli umyślnie) :) Proste jak drut, obniżanie wynagrodzenia to zbyt szumne hasło.