Czy katastrofa w Smoleńsku, w której zginęli liczni decydenci państwowi, odbije się na polskiej gospodarce? Zdania ekspertów są podzielone.
Giełda Papierów Wartościowych nie zachwiała się w obliczu tragedii – złoty nie uległ spadkowi. Jednak pomimo tragedii część analityków podkreśla, że czekają nas wahania gospodarki. Zdaniem Emila Szweda z Open Finance „żadne słowa nie będą wystarczająco smutne, żadne nie będą zbyt wielkie, by oddać skalę żalu po smoleńskiej tragedii. Ale rynek jest bezosobowy, choć tworzony przez ludzi. Pieniądze żalu nie czują”.
W swoim komentarzu Szwed pisze: „Rynki finansowe są bytem bezosobowym, chłodno kalkulującym bilans korzyści i strat. Dlatego nie można oczekiwać, że indeksy oddadzą hołd ofiarom tragedii spadkami. Bez względu na niestosowność momentu, można się spodziewać, że wydarzy się coś przeciwnego. (…) Jeśli chodzi o złotego, sprawa jest bardziej skomplikowana za sprawą piątkowej interwencji NBP na rynku. Oficjalnie nie wiemy, jaką rolę odegrał w niej ś.p. prezes Sławomir Skrzypek i w związku z tym czy interwencje będą kontynuowane. Banki - zwłaszcza londyńskie - mogą zechcieć przetestować wrażliwość NBP na umocnienie złotego i dlatego spodziewałbym się spadku kursów walut (o ile NBP nie będzie ponownie interweniował). Sprzyjać temu może także atmosfera wokół euro, po wiadomościach o pomocy dla Grecji. (…) Napływ nowych informacji szybko sprawi, że rynek zacznie ponownie funkcjonować w swoim zwyczajnym rytmie. Ludzkie emocje zostaną wyparte przez doniesienia inwestorskie. I choć odczuwany dziś głęboki żal z czasem będzie łagodzony, pozostanie nam pamięć. Nasz mimowolny dług zaciągnięty wobec ofiar tragedii, który spłacimy tylko wówczas, jeśli przekażemy go swoim następcom”.
Odmiennego zdania jest Piotr Kuczyński z Xelion, który uważa, że „struktura państwa polskiego i jego rząd są nienaruszone. Jego prognozy są optymistyczne. „Nie wchodząc w szczegóły, bo nie pora na to, można powiedzieć, że rządząca koalicja (przez rynki odbierana jako dla nich korzystna) umocniła się. Poza tym Sławomira Skrzypka, zmarłego szefa NBP, zastąpi bardzo kompetentny Piotr Wiesiołek, jego dotychczasowy zastępca. Pamiętać też trzeba, że wybór nowego szefa NBP zapewni jednolitość opinii na linii RPP - NBP - rząd. Znikną swary. Dlatego też, brutalnie mówiąc, inwestorzy zagraniczni mogą niedługo jeszcze lepiej oceniać sytuację w Polsce, a złoty może się nawet (niekoniecznie dzisiaj) umocnić. Cóż, musimy dalej pchać nasz wózek” – podsumowuje.
Również Marcin Kiepas z Domu Maklerskiego X-Trade Brokers nie przewiduje problemów w gospodarce. „Sobotnia katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku, w której zginęli m.in. prezydent, szef Narodowego Banku Polskiego, dowództwo Polskiego Wojska oraz politycy z pierwszych stron gazet, jakkolwiek jest tragedią narodową, nie będzie mieć wpływu na polską gospodarkę. Nie powinna też mieć istotnego wpływu na sytuację na giełdzie, rynku długu i na notowania złotego. (…)Elementem zwiększającym zaufanie do złotego powinny też być w najbliższych dniach, szybkie decyzje odnośnie wyboru nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP). Pełniący obecnie obowiązki Prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, wymienił to jako jedno z najpilniejszych zadań. Taką konieczność podkreślają też niektórzy członkowie Rady Polityki Pieniężnej. W obliczu narodowej tragedii, w trosce o polską gospodarkę oraz w sytuacji gdy trzeba działać pod presją czasu, nowy prezes NBP musi cechować się dużym autorytetem. Szczególnie, że prawdopodobnie będzie on wprowadzał Polskę do strefy euro. Dlatego nie byłoby niczym zaskakującym, gdyby na stanowisko wrócił poprzednik Sławomira Skrzypka” – twierdzi Kiepas.
Reakcję rynku na tragedię diagnozuje z kolei Roman Przasnyski, ekspert Gold Finance. „Na warszawskim parkiecie niewielkie wahania i pewną dezorientację można było zauważyć jedynie w pierwszych minutach handlu. Nieco bardziej wrażliwy jest rynek walutowy. Tym bardziej, że katastrofa wydarzyła się w momencie, gdy sporo się na nim działo. Chodzi przede wszystkim o piątkową interwencję Narodowego Banku Polskiego, mającą na celu osłabienie naszej waluty oraz zmiany sytuacji na rynku światowym, w związku z pomocą Unii Europejskiej dla Grecji. Interwencja okazała się niezwykle skuteczna, jednak chyba na krótko. Mimo śmierci prezesa Sławomira Skrzypka, gdy wydawałoby się, że nastąpi osłabienie naszej waluty w związku ze wzrostem niepewności, dziś po chwilowym osłabieniu się wobec euro, złoty znów zaczął zyskiwać. Niepokój powinien szybko ustąpić, bo ciągłość działalności banku centralnego jest zapewniona”.
Źródło: AlertFinansowy.pl / egospodarka.pl
W swoim komentarzu Szwed pisze: „Rynki finansowe są bytem bezosobowym, chłodno kalkulującym bilans korzyści i strat. Dlatego nie można oczekiwać, że indeksy oddadzą hołd ofiarom tragedii spadkami. Bez względu na niestosowność momentu, można się spodziewać, że wydarzy się coś przeciwnego. (…) Jeśli chodzi o złotego, sprawa jest bardziej skomplikowana za sprawą piątkowej interwencji NBP na rynku. Oficjalnie nie wiemy, jaką rolę odegrał w niej ś.p. prezes Sławomir Skrzypek i w związku z tym czy interwencje będą kontynuowane. Banki - zwłaszcza londyńskie - mogą zechcieć przetestować wrażliwość NBP na umocnienie złotego i dlatego spodziewałbym się spadku kursów walut (o ile NBP nie będzie ponownie interweniował). Sprzyjać temu może także atmosfera wokół euro, po wiadomościach o pomocy dla Grecji. (…) Napływ nowych informacji szybko sprawi, że rynek zacznie ponownie funkcjonować w swoim zwyczajnym rytmie. Ludzkie emocje zostaną wyparte przez doniesienia inwestorskie. I choć odczuwany dziś głęboki żal z czasem będzie łagodzony, pozostanie nam pamięć. Nasz mimowolny dług zaciągnięty wobec ofiar tragedii, który spłacimy tylko wówczas, jeśli przekażemy go swoim następcom”.
Odmiennego zdania jest Piotr Kuczyński z Xelion, który uważa, że „struktura państwa polskiego i jego rząd są nienaruszone. Jego prognozy są optymistyczne. „Nie wchodząc w szczegóły, bo nie pora na to, można powiedzieć, że rządząca koalicja (przez rynki odbierana jako dla nich korzystna) umocniła się. Poza tym Sławomira Skrzypka, zmarłego szefa NBP, zastąpi bardzo kompetentny Piotr Wiesiołek, jego dotychczasowy zastępca. Pamiętać też trzeba, że wybór nowego szefa NBP zapewni jednolitość opinii na linii RPP - NBP - rząd. Znikną swary. Dlatego też, brutalnie mówiąc, inwestorzy zagraniczni mogą niedługo jeszcze lepiej oceniać sytuację w Polsce, a złoty może się nawet (niekoniecznie dzisiaj) umocnić. Cóż, musimy dalej pchać nasz wózek” – podsumowuje.
Również Marcin Kiepas z Domu Maklerskiego X-Trade Brokers nie przewiduje problemów w gospodarce. „Sobotnia katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku, w której zginęli m.in. prezydent, szef Narodowego Banku Polskiego, dowództwo Polskiego Wojska oraz politycy z pierwszych stron gazet, jakkolwiek jest tragedią narodową, nie będzie mieć wpływu na polską gospodarkę. Nie powinna też mieć istotnego wpływu na sytuację na giełdzie, rynku długu i na notowania złotego. (…)Elementem zwiększającym zaufanie do złotego powinny też być w najbliższych dniach, szybkie decyzje odnośnie wyboru nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP). Pełniący obecnie obowiązki Prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, wymienił to jako jedno z najpilniejszych zadań. Taką konieczność podkreślają też niektórzy członkowie Rady Polityki Pieniężnej. W obliczu narodowej tragedii, w trosce o polską gospodarkę oraz w sytuacji gdy trzeba działać pod presją czasu, nowy prezes NBP musi cechować się dużym autorytetem. Szczególnie, że prawdopodobnie będzie on wprowadzał Polskę do strefy euro. Dlatego nie byłoby niczym zaskakującym, gdyby na stanowisko wrócił poprzednik Sławomira Skrzypka” – twierdzi Kiepas.
Reakcję rynku na tragedię diagnozuje z kolei Roman Przasnyski, ekspert Gold Finance. „Na warszawskim parkiecie niewielkie wahania i pewną dezorientację można było zauważyć jedynie w pierwszych minutach handlu. Nieco bardziej wrażliwy jest rynek walutowy. Tym bardziej, że katastrofa wydarzyła się w momencie, gdy sporo się na nim działo. Chodzi przede wszystkim o piątkową interwencję Narodowego Banku Polskiego, mającą na celu osłabienie naszej waluty oraz zmiany sytuacji na rynku światowym, w związku z pomocą Unii Europejskiej dla Grecji. Interwencja okazała się niezwykle skuteczna, jednak chyba na krótko. Mimo śmierci prezesa Sławomira Skrzypka, gdy wydawałoby się, że nastąpi osłabienie naszej waluty w związku ze wzrostem niepewności, dziś po chwilowym osłabieniu się wobec euro, złoty znów zaczął zyskiwać. Niepokój powinien szybko ustąpić, bo ciągłość działalności banku centralnego jest zapewniona”.
Źródło: AlertFinansowy.pl / egospodarka.pl
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

