W tym roku ilość firm, które wystartowały w konkursie o dofinansowanie do e-biznesu jest znacznie mniejsza w porównaniu z rokiem ubiegłym. W 2010 roku o pieniądze na biznes w sieci ubiegało się 1,8 tysiąca przedsiębiorców. W roku bieżącym liczba ta zmniejszyła się do 1,4 tysiąca.
Takie dane pochodzą od Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która podała również, że wartość wszystkich złożonych wniosków wyniosła 602 miliony złotych (pula pieniędzy przewidziana na dotacje to 307 mln zł.).
Powodem takiego stanu rzeczy są wprowadzone w 2010 roku wyższe wymagania, jak chociażby to, że ocenie poddana została przede wszystkim innowacyjność projektu. To właśnie wysoka jakość ma decydować czy dany projekt zwycięży. Do tej pory liczył się przede wszystkim czas w jakim wniosek o dofinansowanie został złożony. Obowiązywała zasada kto pierwszy ten lepszy, natomiast jakość projektu była mniej decydująca. Powodowało to, że o dotacje ubiegała się duża ilość przedsiębiorców, ale podniesienie progu oceniania spowodowało, że z gry wypadły słabe projekty, które nie miały żadnych szans na powodzenie. Dzisiaj przedsiębiorcy bardziej stawiają na przygotowanie i bardziej przemyślane projekty.
Drugą barierą, która przyczyniła się do tego, że w tym roku mniej firm startuje w konkursie o pieniądze na biznes w sieci, to wprowadzenie przez PARP instytucji weksla, który jest zabezpieczeniem na wypadek bankructwa firmy. Formę tę wprowadziła Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości.
Spora część osób uważa, że ostrzejsze kryteria w przyznawaniu pożyczek na e-biznes to bardo dobre posunięcie, dzięki któremu szansę na powodzenie mają rzeczywiście tylko najlepsze pomysły, które do tej pory z racji dużej liczby chętnych jak i innych kryteriów oceny nie miały szans na przebicie.
Powodem takiego stanu rzeczy są wprowadzone w 2010 roku wyższe wymagania, jak chociażby to, że ocenie poddana została przede wszystkim innowacyjność projektu. To właśnie wysoka jakość ma decydować czy dany projekt zwycięży. Do tej pory liczył się przede wszystkim czas w jakim wniosek o dofinansowanie został złożony. Obowiązywała zasada kto pierwszy ten lepszy, natomiast jakość projektu była mniej decydująca. Powodowało to, że o dotacje ubiegała się duża ilość przedsiębiorców, ale podniesienie progu oceniania spowodowało, że z gry wypadły słabe projekty, które nie miały żadnych szans na powodzenie. Dzisiaj przedsiębiorcy bardziej stawiają na przygotowanie i bardziej przemyślane projekty.
Drugą barierą, która przyczyniła się do tego, że w tym roku mniej firm startuje w konkursie o pieniądze na biznes w sieci, to wprowadzenie przez PARP instytucji weksla, który jest zabezpieczeniem na wypadek bankructwa firmy. Formę tę wprowadziła Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości.
Spora część osób uważa, że ostrzejsze kryteria w przyznawaniu pożyczek na e-biznes to bardo dobre posunięcie, dzięki któremu szansę na powodzenie mają rzeczywiście tylko najlepsze pomysły, które do tej pory z racji dużej liczby chętnych jak i innych kryteriów oceny nie miały szans na przebicie.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

