Ministerstwo Transportu ogłosiło, że w polskim prawie jest wiele przepisów, które dają możliwość ograniczenia stosowania reklam typu pop-up w Internecie. Jednocześnie urzędnicy podkreślili, że odpowiednie zapisy nie są realizowane.
Ministerstwo uważa, że reklama pop-up spełnia, zgodnie z Ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, warunki uznania jej jako nieuczciwą konkurencję. Tego typu reklama ingeruje w sferę prywatną odbiorcy, a także wbrew woli użytkownika uruchomia oprogramowanie bądź funkcje, które negatywnie wpływają na jakość pracy lub preferencje użytkownika.
Ministerstwo podkreśla, że przepisy o nieuczciwej reklamie nie są realizowane, jeśli chodzi o reklamę w Internecie. Konsument może wystąpić jedynie do sądu cywilnego z pozwem o naruszenie dóbr osobistych a to powoduje, że proces ciągnie się bardzo długo. Jedynym rozwiązaniem może być stosowanie oprogramowania blokującego tzw. wyskakujące okienka, ale jest ono mało skuteczne i często płatne.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta nie w pełni zgadza się z opinią Ministerstwa Transportu, ponieważ tylko niektóre reklamy typu pop-up mają znamiona ingerencji w prywatność użytkownika. Urząd podkreśla, że te reklamy, które nie mają opcji wygaszenia lub są tak skonstruowane, by świadomnie omijać blokady systemu, można traktować jako nieuczciwą konkurencję.
Obie instytucje mają także odmienne zdanie co do zastosowania ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną w walce z reklamami pop-up. Ministerstwo twierdzi, że tego typu reklamy są reklamami kierowanymi do oznaczonego odbiorcy. Takie reklamy wymagają zgody odbiorcy na jej dostarczenie. W przypadku pop-up odbiorca nie ma opcji wyrażenia zgody a więc, zdaniem Ministerstwa, dostawca reklamy podlega grzywnie. Ten sam problem inaczej widzi UOKiK, który uważa, że reklama pop-up rzeczywiście jest informacją handlową i jest formą wiadomości niezamówionej przez odbiorcę, ale kanał dystrybucji jej, czyli strona www, nie jest środkiem komunikacji elektronicznej. Urząd uważa, że tego typu reklamy nie są kierowane do oznaczonego odbiorcy. Stoi on na stanowisku, że reklama pop-up nie jest bezprawna w rozumieniu przepisów ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Źródło: The Wall Street Journal Polska

