Załóżmy sytuację, że przedsiębiorca kupił do firmy używany samochód, który nie nadawał się do jazdy. Naprawił go we własnym zakresie i chce go teraz wprowadzić do ewidencji środków trwałych, jednak nie posiada dokumentacji wszystkich wydatków na naprawę. Jaką cenę ma w tym celu przyjąć – rynkową dla danej marki czy wycenę rzeczoznawcy?
nakład na doprowadzenie go do możliwości eksploatacji. Dlatego też można uznać, że wytworzył środek trwały w własnym zakresie.
Art. 22g ust. 4 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych mówi, że „za koszt wytworzenia uważa się wartość, w cenie nabycia, zużytych do wytworzenia środków trwałych: rzeczowych składników majątku i wykorzystanych usług obcych, kosztów wynagrodzeń za prace wraz z pochodnymi i inne koszty dające się zaliczyć do wartości wytworzonych środków trwałych”.
Do kosztu wytworzenia nie zalicza się natomiast „wartości własnej pracy podatnika, jego małżonka i małoletnich dzieci, kosztów ogólnych zarządu, kosztów sprzedaży oraz pozostałych kosztów operacyjnych i kosztów operacji finansowych, w szczególności odsetek od pożyczek (kredytów) i prowizji, z wyłączeniem odsetek i prowizji naliczonych do dnia przekazania środka trwałego do używania”.
Ust. 9 ww. artykułu mówi: „Jeżeli podatnik nie może ustalić kosztu wytworzenia, o którym mowa w ust. 4, wartość początkową środków trwałych ustala się w wysokości określonej z uwzględnieniem cen rynkowych, o których mowa w ust. 8, przez biegłego, powołanego przez podatnika”
Tak więc jeśli przedsiębiorca nie będzie miał dokumentów potwierdzających wydatki na naprawę (części, robocizna etc.), wówczas jedyną podstawą do ustalenia wartości początkowej samochodu (a w analogicznym przypadku również innej rzeczy) będzie faktura dokumentująca koszt jego zakupu.

