Od czasów pierwszych Słowian Polska opierała się na rolnictwie. Chłopi stanowili, stanowią oraz w dającej się przewidzieć przyszłości będą stanowić oparcie społeczne, polityczne, a także intelektualne narodu. Z punktu widzenia przedsiębiorcy pytaniem jest czy istnieje sens ekonomiczny świadczenia usług i dostarczania dóbr szeroko pojętym gospodarstwom rolnym.
Wkraczanie z zewnątrz (bez doświadczenia w rolnictwie oraz umiejętności społecznych przydatnych na wsi) w tego rodzaju branżę może być bardzo ryzykowne, jednak za ryzykiem idzie tu spora możliwość zarobku - wieś można uznać za zaniedbaną przez polskich przedsiębiorców koncentrujących się na świadczeniu swoich usług na rzecz mieszkańców miast.
POTENCJALNI ADRESACI POMYSŁU
W sensie zarówno praktycznym, jak i prawno-administracyjnym, właścicielem punktu wypożyczania i/lub napraw sprzętu rolniczego może zostać każdy. Jeśli natomiast chodzi o jego bieżące prowadzenie, niezbędna jest wiedza (przede wszystkim o rolnictwie i jego mechanizacji) oraz umiejętności praktyczne z zakresu mechaniki. Nawet w wypadku zatrudnienia mechaników czy techników rolnictwa naturalną jest konieczność zarządzania nimi oraz rzetelnej weryfikacji wyników ich pracy. Specyfika branży wskazuje, że "zwykły" menedżer to za mało - konieczna jest swego rodzaju nadbudowa w postaci dogłębnej znajomości branży oraz jej ekonomiki.
CO JEST POTRZEBNE?
Poza wspomnianym w poprzednim rozdziale dogłębnym know-how branży popartym wykwalifikowaną kadrą, aktywa rzeczowe przedsięwzięcia można podzielić na kilka rodzajów:
- Odpowiednio wyposażone nieruchomości: garaż, warsztat, biuro firmy itp.
- Maszyny: ciągniki rolnicze, kombajny, naczepy itp.
- Materiały eksploatacyjne: części, paliwa, oleje i smary itp.
Widać wyraźnie, że przedsięwzięcie takie można realizować zarówno w wersji minimum (lokalny punkt dysponujący jednym czy dwoma ciągnikami do wynajęcia), jak i zaawansowanej (duża baza zróżnicowanych maszyn rolniczych z rozbudowaną częścią warsztatową). Stąd też kwota inwestycji jest bardzo uzależniona od lokalizacji przedsięwzięcia (wieś, miasteczko, przedmieścia miasta), rynku lokalnego (stopień rozwoju rolnictwa) oraz zasobów właściciela.
Z tego co wiem takie firmy działają na ten zasadzie, że na początku roku kupują drogi, nowy sprzęt i po 8 miesiącu już mają na nowy, a reszta to ich zarobek. Wtedy na początku roku znowu nowe maszyny itd, ale to standardy zagraniczne.
generalnie pomysł dobry, ale bez rozeznania okolicy raczej bym nie polecał. No i trzeba założyć że biznes tymczasowy, bo sytuacja prędzej czy później się zmieni. Nikt wtedy już pożyczać nie będzie.
Generalnie jestem rolnikiem, ale widze duże zapotrzebowanie na tego typu usługi. U nas akurat mamy już pewną konkurencję, ale 50km dalej u znajomych to ciągły problem. Zatem pomysł na biznes wydaje się dobry, tylko miejsce należy dobre znaleźć.
Tylko ceny maszyn rolniczych raczej zabójcze. Nowoczesne sprzęty są niesamowicie drogie. By wystartować, trzeba mieć pokoźną kasę na koncie lub szczęście z kredytem.
Potwierdzam, to dobry pomysł na biznes, ale głównie w tych rejonach, gdzie jest wielu rolników samodzielnych z ograniczoną ilością hektarów. Bo są też takie rejony, że jeden duży rolnik ma 400-500 hektorów w okolicach i po prostu ma własne maszyny. Tych pojedyńczych jest jak na lekarstwo i tu zarobić się nie da.