Banki chcą więcej o nas wiedzieć. Dłużej przechowują nasze historie kredytowe, a ostatnio nawet sprawdzają prywatne „czarne listy”.
Bankowcom nie wystarczają już informacje z BIK o naszych starych i bieżących kredytach. Chcą też wiedzieć, czy terminowo opłacamy rachunki za prąd, gaz, telefon. Dane o naszych historiach kredytowych już teraz mogą być przechowywane przez pięć lat. Wiosną wejdzie w życie prawo, które pozwoli bankom przechowywać dane o nierzetelnych kredytobiorcach przez 12 lat.
Wejście nowego prawa tłumaczone jest koniecznością lepszego badania ryzyka kredytowego. Zdaniem bankowców ochrona przed nierzetelnymi kredytobiorcami jest w interesie uczciwych klientów.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

