"Książki nie mają właściwości róż; dlatego nie szukajmy wciąż najświeższych." Spróbujemy zrobić dziś użytek z tego wieloletniego powiedzenia i sprawdzić, czy prowadzenie antykwariatu z podręcznikami to dobry pomysł na własną działalność.
W czasach kryzysu zakup używanych podręczników może stać się jedną z najbardziej atrakcyjnych technik utrzymania domowego budżetu na racjonalnym poziomie. Decydując się na ten typ działalności musimy poddać analizie następujące czynniki: lokalizacja w skali makro- w jakim mieście będziemy prowadzić antykwariat, czy jest dużo studentów itp., nasz target, czyli klienci o określonych cechach, do których przede wszystkim kierujemy naszą ofertę, czy wreszcie lokalizacja w skali mikro- mamy tu na myśli usytuowanie lokalu (z powodu zróżnicowania kosztów najbardziej korzystne będzie miejsce w centrum dużego miasta, ale w bocznej uliczce, o czym za chwilę). Po udzieleniu odpowiedzi na te podstawowe zagadnienia możemy przystąpić do bliższego zapoznania się ze specyfiką tego interesującego rynku.
W dużych miastach, szczególnie akademickich, popyt na książki z „rynku wtórnego” jest od kilku lat na etapie stałego, dynamicznego rozwoju. Oszczędzający na wszystkim żacy szukają wszelkich sposobów, aby oszczędzić część środków finansowych. Dlatego też najlepszą lokalizacją będzie duże miasto akademickie. Mimo istniejących już podobnych miejsc, klienci zawsze chętnie odwiedzają nowe, jest więc to optymalny wybór. Na początku naszej działalności najwięcej pożądanych efektów przynosi precyzyjne określenie klientów docelowych. Po dokonaniu takiego wyboru łatwiej nam decydować o doborze towaru, akcjach promocyjnych itp. W dużych miastach najlepszym targetem będą więc studenci, którzy, co prawda, niezwykle ostrożnie wydają pieniądze, ale pomoce naukowe są w ich przypadku rodzajem nakładu koniecznego. Nie jesteśmy skazani, rzecz jasna, na ograniczanie się do studentów. W większych miastach można tę grupę uzupełniać np. licealistami, dla których tańszy podręcznik z antykwariatu jest doskonałą alternatywą dla tego nowego, ale o wiele droższego. W mniejszych miejscowościach możemy w zasadzie ograniczyć się do uczniów szkół średnich, ponieważ z reguły znajduje się tam mniejsza liczba księgarni i antykwariatów, przez co nasz sklep będzie bardzo atrakcyjnym miejscem okazyjnych zakupów. Niezwykle istotnym czynnikiem powodzenia naszej działalności jest wybór konkretnej lokalizacji w danym mieście. Praktyka wskazuje, że najkorzystniejsze jest położenie w ścisłym centrum miasta, lub- w przypadku miast akademickich- w bezpośrednim sąsiedztwie uczelni i domów studenckich. Musimy zdawać sobie jednak sprawę z własnych ograniczeń- sprzedając używane podręczniki, nie zarobimy na nich tyle, co na nowych. Również wystrój nie jest tutaj najważniejszym elementem. Należy skupić się przede wszystkim na bogactwie oferty. Najlepszym miejscem będzie boczna uliczka, lub miejsce w placu między kamienicami. Może nie jest to bardzo atrakcyjne otoczenie, ale za to czynsz z pewnością znacznie niższy. W takich przypadkach należy jednak zadbać o właściwe rozreklamowanie i oznaczenie naszego sklepu, aby potencjalni klienci mogli bez trudu dostrzec banner lub plakaty reklamujące i informujące o antykwariacie.
Jeśli wybraliśmy już lokal, musimy pomyśleć o jego wyposażeniu. Koszty z tym związane, w zależności od standardu, powierzchni sklepu i materiału, mogą wahać się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych (głównie regały, ale również kasa fiskalna). Antykwariat nie może obejść się bez towaru. Na początku nie mamy raczej wystarczającej liczby własnych podręczników, dlatego musimy prowadzić skup. Należy go rozpocząć najpóźniej na miesiąc przed planowanym otwarciem. Niezwykle istotne jest dokładne zbadanie rynku oraz wywiad, które tytuły cieszą się największym powodzeniem i w pierwszej kolejności skupować właśnie te. Wiele z antykwariatów istniejących już na rynku nie ogranicza się do klasycznych podręczników, ale handluje również audio-bookami, programami komputerowymi, filmami edukacyjnymi itp. Po zgromadzeniu wystarczającej ilości towaru (nie rezygnujemy ze skupu, prowadzimy go cały czas), pozostaje nam obliczenie marży i dostosowanie jej do własnych potrzeb i opłacalności. Nie możemy zapomnieć o pracownikach- właściciele podobnych antykwariatów polecają studentów. Są to osoby doskonale znające potrzeby klientów, bo sami często znajdują się po drugiej stronie lady oraz mają stosunkowo niewielkie jak na warunki rynku pracy wymagania finansowe (ze względu na dorywczy charakter zajęcia). W zależności od konkretnych czynników, takich jak godziny otwarcia, ilość dni w tygodniu oraz powierzchni i asortymentu, będziemy potrzebowali od 3 do nawet 7,8 pracowników. Szacunkowo można więc określić początkowe koszty związane z uruchomieniem działalności- minimalne i konieczne wahają się od kilkunastu do ok. dwudziestu kilku tysięcy złotych. W zależności od skali działalności i konkretnych warunków sumy te mogą być znacznie wyższe.
W artykule celowo nie podano konkretnych cen- te w różnych miastach, warunkach i wymaganiach - począwszy od wynajmu lokalu, a skończywszy na wyposażeniu- są niezwykle zróżnicowane i podawanie ich tutaj mogłoby wprowadzić czytelnika w błąd. Dlatego przed podjęciem decyzji o założeniu antykwariatu należy wziąć pod uwagę wszystkie koszty i zbilansować je z przychodami- jeśli uda nam się zarobić w konkretnych warunkach, warto podjąć wysiłek i stać się niezależnym, czego wszystkim Czytelnikom życzę… Liczne przykłady w całej Polsce są dowodem na to, że na rynku jest jeszcze miejsce na używane podręczniki.
Powodzenia!