Jeśli wybraliśmy już lokal, musimy pomyśleć o jego wyposażeniu. Koszty z tym związane, w zależności od standardu, powierzchni sklepu i materiału, mogą wahać się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych (głównie regały, ale również kasa fiskalna). Antykwariat nie może obejść się bez towaru. Na początku nie mamy raczej wystarczającej liczby własnych podręczników, dlatego musimy prowadzić skup. Należy go rozpocząć najpóźniej na miesiąc przed planowanym otwarciem. Niezwykle istotne jest dokładne zbadanie rynku oraz wywiad, które tytuły cieszą się największym powodzeniem i w pierwszej kolejności skupować właśnie te. Wiele z antykwariatów istniejących już na rynku nie ogranicza się do klasycznych podręczników, ale handluje również audio-bookami, programami komputerowymi, filmami edukacyjnymi itp. Po zgromadzeniu wystarczającej ilości towaru (nie rezygnujemy ze skupu, prowadzimy go cały czas), pozostaje nam obliczenie marży i dostosowanie jej do własnych potrzeb i opłacalności. Nie możemy zapomnieć o pracownikach- właściciele podobnych antykwariatów polecają studentów. Są to osoby doskonale znające potrzeby klientów, bo sami często znajdują się po drugiej stronie lady oraz mają stosunkowo niewielkie jak na warunki rynku pracy wymagania finansowe (ze względu na dorywczy charakter zajęcia). W zależności od konkretnych czynników, takich jak godziny otwarcia, ilość dni w tygodniu oraz powierzchni i asortymentu, będziemy potrzebowali od 3 do nawet 7,8 pracowników. Szacunkowo można więc określić początkowe koszty związane z uruchomieniem działalności- minimalne i konieczne wahają się od kilkunastu do ok. dwudziestu kilku tysięcy złotych. W zależności od skali działalności i konkretnych warunków sumy te mogą być znacznie wyższe.
W artykule celowo nie podano konkretnych cen- te w różnych miastach, warunkach i wymaganiach - począwszy od wynajmu lokalu, a skończywszy na wyposażeniu- są niezwykle zróżnicowane i podawanie ich tutaj mogłoby wprowadzić czytelnika w błąd. Dlatego przed podjęciem decyzji o założeniu antykwariatu należy wziąć pod uwagę wszystkie koszty i zbilansować je z przychodami- jeśli uda nam się zarobić w konkretnych warunkach, warto podjąć wysiłek i stać się niezależnym, czego wszystkim Czytelnikom życzę… Liczne przykłady w całej Polsce są dowodem na to, że na rynku jest jeszcze miejsce na używane podręczniki.
Powodzenia!
Osoby nie mające dzieci w szkole, a szczególnie starszego i młodszego rodzeństwa nie zdają sobie sprawy, jakie są zmiany. W roku wydania artykułu 70% książek nadawało się do przekazania między rodzeństwem z pokolenia na pokolenie. Teraz, niby pod pretekstem aktualizowania wiedzy w podręcznikach nadaje się jedynie 10% z nich.
anty
dodał : ~Izka, 09-03-2012 20:49
No niestety projekt jest trudny do zrealizowania z prostego względu. Jak poszłam z córką i chciałam sprzedać książki to przyjęli tylko 2 z 20, bo wszystkie pozostałe będą miały nowe wydania i nikt ich nie kupi. Zresztą to bardziej pomysł na budkę na bazarze, niż poważny biznes.
Ten biznes może i był dobry 15 lat temu jak podręczniki się nie zmieniały co 2 lata i nie wchodziły nowe wydania, a teraz każde wydawnictwo wypuszcza na rynek nowe książki i je promuje a starych wydań nikt nie używa.
jeśli autor prowadzi tego typu biznes to polecam !