Od jakiegoś czasu na rynku pracy obserwujemy tendencję wzrostową freelancingu. Freelancerów przybywa i przybywać będzie. Dlaczego? Powód jest dość prosty – pracodawcy coraz chętniej korzystają z ich usług. Dzieje się tak, gdyż zazwyczaj zlecane są zadania jednorazowe. W związku z czym nie opłaca się pracodawcom zatrudniać pracownika na stałe.
Dajmy na to, że jakaś firma organizuje jednorazową akcję i do wypromowania jej potrzebuje projektu ulotki. Zatrudnienie grafika czy copywritera minęłoby się z celem, bo więcej takich akcji nie planuje. Zatem zleca wykonanie projektu freelancerowi, a do tego oszczędza, ponieważ płaci tylko za zlecenie.
Z przeprowadzonych w 2010 roku przez Infakt.pl badań wynika, że ludzie korzystają z freelancingu średnio trzy lata, a aż 32,18 proc. działa na rynku dopiero od roku, co tylko potwierdza tendencję wzrostową.
Nasuwa się zatem pytanie – dlaczego ludzie tak chętnie sięgają po tę formę zatrudnienia? Otóż powodów jest kilka. Po pierwsze freelancing to idealny sposób na zdobycie doświadczenia zawodowego. Po drugie to doskonałe podłoże pod działalność gospodarczą (według GUS w 2009 roku działalność gospodarczą uruchomiło aż 307 tys. osób fizycznych). I wreszcie po trzecie freelancerzy maja szansę pogodzenia życia zawodowego z prywatnym – praca w domu to marzenie każdego pracownika.
Jednak tkwiąc od kilku lat w miejscu, które nie tylko jest Twoim biurem, ale i domem zaczynasz odczuwać swoiste znużenie. I co zrobić wtedy, gdy praca w domu Ci się znudzi, przejść na etat? Okazuje się, że wcale nie musisz rezygnować z dotychczasowej formy zatrudnienia. Wystarczy, że skorzystasz z coworkingu.
Czym właściwie jest coworking?
Upraszczając sprawę – coworking to biuro bez szefa. Korzystają z niego freelancerzy, którym znudziła się praca w domu. Freelancer wynajmuje sobie biurko i rozpoczyna obcowanie w środowisku zawodowym ludzi parających się tą samą „wolną” formą zatrudnienia. Generalnie każda osoba pracuje niezależnie. Jednak, jeśli zaistnieje taka potrzeba, freelancerzy przystępują większą grupą do tworzenia wspólnego projektu.
Idea pośrednio kolektywnej pracy dla wolnych zawodów powstała w USA i stamtąd też przywędrowała do Polski. Obecnie ma wymiar globalny.
Ile za biurko?
Ceny oczywiście nie są jednorodne. Wszystko zależy od tego, gdzie jest usytuowane biuro. Wiadomo, że w centrum dużego miasta ceny windują. Na wysokość ceny składa się również ilość godzin, w ciągu których freelancer korzysta z biurka.
Przykładem może być „coworking place” we Wrocławiu ulokowane blisko Rynku. Freelancer ma do wyboru cztery typy „abonamentów”:
- Karta Eco – freelancer wykupuje dostęp do biurka cztery razy w miesiącu, dodatkowo otrzymuje dwie godziny w sali spotkań. Płaci 100 zł netto za miesiąc.
- Karta Smart – freelancer wykupuje dostęp do biurka osiem razy w miesiącu, dodatkowo otrzymuje cztery godziny w sali spotkań. Płaci 200 zł netto za miesiąc.
- Karta Standard – freelancer wykupuje dostęp do biurka dwanaście razy w miesiącu, dodatkowo otrzymuje sześć godziny w sali spotkań. Płaci 300 zł netto za miesiąc.
- Karta VIP – freelancer wykupuje nielimitowany dostęp do biurka, dodatkowo otrzymuje osiem godziny w sali spotkań. Płaci 400 zł netto za miesiąc.
Zatem średnio ceny wahają się między 100 a 500 zł. Ponadto można wynająć biurko tylko na jeden dzień za około 30 zł.
Dla porównania według danych przedstawionych przez magazyn Deskmag.com średni koszt coworkingu w Europie to 223 euro czyli około 900 zł. Wynika z tego, że polscy coworkerzy znajdują się w całkiem niezłej sytuacji.
Co firma coworkerska zapewnia poza biurkiem?
Oczywiście wszelkie udogodnienia zależą od dobrej woli właścicieli firmy, od wielkości biura itd., ale zazwyczaj zapewniona/ny jest/są:
- sala spotkań;
- dostęp do Internetu;
- dostęp do kuchni, w której zazwyczaj znajduje się kawa, herbata, woda;
- dostęp do faksu;
- dostęp do sprzętów biurowych – niszczarka, dziurkacz, zszywacz, drukarka, ksero itp.;
- klimatyzacja;
- szafki zamykane na klucz;
- WC plus czasem prysznic;
- i w zależności od firmy i dobrej woli jej właścicieli – pakiet powitalny w postaci np. imiennego kubka, długopisu firmowego, karty członkowskiej itp.
praca
dodał : ~kasia, 12-09-2011 20:29
mi sie nie nudzi, bo mam ciekawa prace, a potem efekty mojej pracy w postaci roznych fotografii drukuje czesto na atramentowce hp, potrzebuje wysokiej jakosci wiec uzywam tylko dobrych tuszow i papieru odpowiedniego
drogo
dodał : ~ex, 12-09-2011 18:46
No to ceny są wyższe, niż się spodziewałem. 30zł za dzień to dla wielu freelancerów oddanie 30% dziennego zarobku. Sala spotkań? Nie wiem po co ona typowemu freelancerowi, można się spotkać wszędzie. No a bogatsi czy grupy mogą sobie za niewiele drożej wynająć własne biuro - drożyzna!