Tu jesteś: Przemysł,Firmy

89 proc. firm odczuwa skutki kryzysu

dodano: 06-05-2009 - Kamil Świętoń

Skutki kryzysu na światowych rynkach finansowych są odczuwane przez firmy działające w Polsce. Począwszy od września każdy tydzień przynosi nowe informacje o skali problemu. Business Centre Club sprawdził w sondażach, jak wiele firm dotknęły problemy i jakiego rodzaju. Z najnowszego wynika, że 89 proc. firm odczuwa skutki kryzysu, a 69 proc. nie widzi poważnych zagrożeń.

Czy Twoja firma odczuwa skutki światowego kryzysu finansowego?
- tak – 89%
- nie – 11%

Jeżeli tak, czy stanowią one poważny problem dla firmy?
- bardzo poważny – 31%
- poważny, ale niezagrażający przyszłości firmy ani bieżącej płynności finansowej – 53%
- nie jest to poważny problem dla firmy – 16%

Jeżeli Twoja firma odczuwa skutki kryzysu, to jest to wynikiem w głównej mierze:
- sytuacji rynkowej, tj. spadku zamówień, popytu, ograniczeń eksportu itp. – 52%
- ograniczenia działalności kredytowej banków – 9%
- niepewności, obaw firmy przed pogłębieniem kryzysu (np. powodujących wstrzymanie inwestycji) – 16%
- innych przyczyn – 14%
- różnych czynników naraz – 9%

Czy uważasz, że działania i wypowiedzi przedstawicieli polskich władz (rządu, parlamentu, opozycji, prezydenta, NBP, KNF) są takie, jakie powinny być w obecnej sytuacji?
- tak – 16%
- nie – 84%

Komentarz Marka Goliszewskiego, prezesa BCC:

Polskie przedsiębiorstwa potwierdzają, że odczuwają kryzys. Spadek produkcji przemysłowej przekroczył 12 procent, inwestycje zagraniczne kurczą się, eksport spadł o 28 proc., a import o 33 proc. Pocieszające jest jednak, że 69 proc. przedsiębiorców traktuje tę i przyszłą sytuację gospodarczą jako przejściową – 53 proc. jako poważną, ale nie zagrażającą firmie i jej płynności, a 16 proc. (tj. o 7 więcej niż przed dwoma miesiącami) jako niestanowiącą poważnego problemu dla ich firm.

Ten optymizm jest potrzebny, aby wyzwolić energię dla „ucieczki do przodu” – aktualizować strategię firmy, racjonalizować jej koszty itd. Potwierdzają to bezpośrednie rozmowy z pracodawcami. Zdają sobie oni też sprawę, że sytuacja na polskim rynku jest związana z sytuacją na rynku europejskim, zwłaszcza niemieckim (1/4 polskiego eksportu) i amerykańskim.

Mniejszą jak widać wagę przywiązują do ograniczenia działalności banków. W marcu przyrost kredytów dla przedsiębiorstw był zerowy. To z pewnością rezultat ostrożności instytucji finansowych (banki wolą udzielać kredytów gospodarstwom domowym i obracać obligacjami skarbu państwa), ale też niechęci całego sektora prywatnego do inwestowania, związanej z niepewnością jutra. Zachęt do zmiany tego stanu rzeczy, jak również wynika z naszych badań, nie stanowią ani działania ani wypowiedzi polityków. Z tego punktu widzenia obecna powściągliwość rządu w interpretowaniu sytuacji i oceny przyszłości robią dobre wrażenie. Ale kiedyś trzeba będzie powiedzieć (choćby o deficycie budżetu państwa i szansach na wejście do strefy euro w zapowiadanym 2012 r.) …i działać. A z tym coraz trudniej. Nie tylko brak długofalowej strategii i przyspieszających działań operacyjnych (choćby prywatyzacja), ale też wybory za pasem, co nie sprzyja odważnym, reformatorskim działaniom rządzących polityków.

Źródło: BCC
 


Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...