Skutki kryzysu na światowych rynkach finansowych są odczuwane przez firmy działające w Polsce. Począwszy od września każdy tydzień przynosi nowe informacje o skali problemu. Business Centre Club sprawdził, jak wiele firm dotknęły problemy i jakiego rodzaju. Internetowy sondaż został przeprowadzony w dniach 12 – 19 grudnia wśród prawie 2 tys. członków BCC – menedżerów i właścicieli firm z całego kraju.
Czy Twoja firma odczuwa skutki światowego kryzysu finansowego?
- tak – 83%
- nie – 17%
Jeżeli tak, czy stanowią one poważny problem dla firmy?
- bardzo poważny – 16%
- poważny, ale niezagrażający przyszłości firmy ani bieżącej płynności finansowej – 68%
- nie jest to poważny problem dla firmy – 16%
Jeżeli Twoja firma odczuwa skutki kryzysu, to jest to wynikiem w głównej mierze:
- sytuacji rynkowej, tj. spadku zamówień, popytu, ograniczeń eksportu itp. – 43%
- ograniczenia działalności kredytowej banków – 15%
- niepewności, obaw firmy przed pogłębieniem kryzysu (np. powodujących wstrzymanie inwestycji) – 25%
- innych przyczyn – 5%
- różnych czynników naraz – 12%
Czy obawiasz się problemów związanych z kryzysem w przyszłym roku?
- tak – 93%
- nie – 7%
Czy uważasz, że działania i wypowiedzi przedstawicieli polskich władz (rządu, NBP, KNF) są takie, jakie powinny być w obecnej sytuacji?
- tak – 29%
- nie – 71%
Komentarz Marka Goliszewskiego, prezesa BCC:
W ciągu niecałych trzech miesięcy liczba firm odczuwających skutki kryzysu podwoiła się. Według sondażu przeprowadzonego przez BCC na początku października było to 39 proc. firm, a teraz już 83 proc. Aż 84 proc. spośród tej liczby deklaruje jednocześnie, że problemy są bardzo poważne lub poważne, lecz niezagrażające przyszłości firmy, a tylko 16 proc., że problemy nie są poważne. Wyniki te ilustrują wielkość i dynamikę problemu.
Interesujące są odpowiedzi dotyczące przyczyn problemów polskich firm. 43 proc. wskazuje na pogorszenie sytuacji rynkowej, tj. spadek zamówień, popytu, ograniczenia eksportu itp. Jednak dla 15 proc. problem stanowi ograniczenie dostępności kredytów bankowych, a dla 25 proc. kłopoty wynikają z trudności zaplanowania najbliższej przyszłości. Oznacza to, że aż 40 proc. firm odczuwających skutki kryzysu tak naprawdę ma do czynienia jedynie ze skutkami reakcji na kryzys. Dla uratowania sytuacji tych firm potrzebne (i być może wystarczające) są odpowiednie działania rządu, NBP, KNF i instytucji finansowych, uspokajające nastroje na rynku i odblokowujące działalność kredytową banków. Niebezpieczny paradoks sytuacji polega bowiem m.in. na tym, że zdrowe firmy, z wiarygodną historią kredytową, pewnymi kontraktami i dobrymi perspektywami potrafią zostać z dnia na dzień odcięte od kredytowania. Uniemożliwia to ich rozwój, a często niestety zagraża nawet bieżącej działalności. Bez zmiany tej sytuacji bardzo trudno będzie w przyszłym roku utrzymać wzrost gospodarczy na przyzwoitym poziomie, nie mówiąc o ograniczaniu wywołanych nią groźnych skutków ekonomicznych i społecznych, takich jak np. wzrost bezrobocia.
Na potrzebę odpowiednich działań ze strony instytucji państwowych wskazują także odpowiedzi na pytania o ocenę dotychczasowej działalności tych instytucji. W grudniu 29 proc. przedsiębiorców uważa te działania za wystarczające, podczas gdy w październiku – a więc m.in. na długo przed ogłoszeniem rządowego Planu stabilności i rozwoju – takie zdanie wyrażało 45 procent.
Źródło: Business Centre Club
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

